lenistwo podłe i parszywe


Link 29.03.2008 :: 20:11 Komentuj (2)
Nie ma mocnych na lenia. Jak już raz lenistwo chwyci cię za gardło, ściśnie w dołku, to po Tobie. Świetnym przykładem "mojego", zupełnie osobistego lenistwa jest ten blog. W tym momencie już w zasadzie nie widzę sensu jego prowadzenia. Nie jestem regularną wpisywaczką. Nie mam też rzeszy fanów, wielbicieli, komentatorów. Wole obejrzeć kolejny sezon dr House'a aniżeli wpisać tutaj chociażby najmniejsze zdanie. 
Z jednej strony tak bardzo potrzebuję akceptacji otoczenia, że szukam jej nawet w internecie (ten blog jest najlepszym tego przykładem), z drugiej zaś strony brakuje mi jednak tego przekonania do robienia swojej wiwisekcji akurat w takim miejscu. Chyba dlatego temu blogowi brakuje wewnętrznej siły sprawczej, która będzie go napędzać i tym samym wprawiać w życie. Chciałabym naprawdę móc tutaj pisać o wszystkim. O tym co ostatnio zrobiłam, co przeczytałam, na jaką imprezę polazłam z erasmusowcami. Nic z tego. Mam jedną wielką niemoc. I generalnie mam ostatnio wszystkich i wszystko w nosie, łagodnie mówiąc. 
Daję sobie zatem miesiąc próbny. Jeżeli nie uda mi się zmusić siebie do napisania czegoś, czegokolwiek, w miarę regularnego. Zarzucam to. I zdecydowanie wracam do pisania listów. Szkoda tylko, że brakuje trochę adresatów...

Adieu!






book
add look

past
2008
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007


my friends
Blanuś
Forum Skandynawistów
Miasto Zapomniane





Layout by Cassia for Layout4you